Najnowsze pytania do prawników w specprawnik.pl
Wspierane przez specprawnik.pl
Wysłano: 26 sierpnia 2026
Odpowiedzi: 1
Dzień dobry. Wydzwania do mnie windykacja w sprawie długu na moje nazwisko, o którym ja nie mam żadnego pojęcia. Windykacja straszy podjęciem dzi…
Bernadetta Parusińska- Ulewicz
:
Dzień dobry, do udzielenia rzetelnej porady niezbędne jest zapoznanie się z całą korespondencją od wierzyciela. Pozdrawiam adwokat Bernadetta Parusińska- Ulewicz adwokat@kancelariaulewicz.pl tel.: 663-182-634
Wysłano: 25 sierpnia 2026
Odpowiedzi: 1
Dzień dobry.Potrzebuję porady odnośnie wypłaty wygranej na legalnej stronie internetowej kasyna.Mianowicie wygrałam jackpot 80 tys. zł, ale wpłaty do…
Elżbieta Walczak
:
Dzień dobry, obecnie najważniejsze jest oczekiwanie na wynik weryfikacji. Jednocześnie proszę zebrać dowody potwierdzające, że środki wpłacane przez siostrę należały do Pani (np. potwierdzenia przekazania środków siostrze, oświadczenie siostry). Kwestia źródła finansowania jest tu decydująca. R. pr. Elżbieta Walczak
Wysłano: 23 sierpnia 2026
Odpowiedzi: 3
Witam. Dowiedzieliśmy się z mężem, że po ostatnich wichurach doszło do zniszczenia pomnika na cmentarzu parafialnym ( diecezja łomżyńska ). Faktyczni…
Tomasz R. Weigt
:
Dzień dobry. 1. Za utrzymanie porządku, bezpieczeństwa oraz stanu technicznego i sanitarnego na cmentarzu parafialnym odpowiada jego zarządca, czyli właściwa parafia rzymskokatolicka reprezentowana przez proboszcza (art. 2 ust. 1 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych). Oznacza to, że obowiązek całkowitego uprzątnięcia terenu po wichurze, w tym usunięcia wywrotu, pnia oraz wykarczowania pozostałości korzeni, spoczywa wyłącznie na zarządcy cmentarza i jest realizowany na jego koszt. 2. Kwestia odpowiedzialności finansowej za naprawę uszkodzonego nagrobka opiera się na zasadzie winy (art. 415 w zw. z art. 416 Kodeksu cywilnego). Zarządca cmentarza ma prawny obowiązek bieżącej kontroli i pielęgnacji drzewostanu. Jeżeli powalone drzewo było chore, spróchniałe, martwe lub z innych przyczyn stwarzało zagrożenie i parafia zaniechała jego wycinki lub odpowiednich cięć pielęgnacyjnych, ponosi ona odpowiedzialność odszkodowawczą za zniszczenie pomnika (z własnych środków lub z ubezpieczenia OC parafii). W sytuacji natomiast, gdy drzewo było w pełni zdrowe, a jego powalenie nastąpiło wyłącznie wskutek gwałtownego żywiołu przekraczającego normalne warunki pogodowe (działanie siły wyższej), odpowiedzialność zarządcy cmentarza jest wyłączona, a koszt naprawy obciąża właściciela nagrobka. 3. Należy teraz zabezpieczyć pełną dokumentację fotograficzną zniszczeń, w tym w szczególności przekroju pnia, korzeni oraz wnętrza powalonego drewna, co stanowić będzie ważny dowód na stan fitosanitarny drzewa przed zdarzeniem. Następnie należy złożyć w kancelarii parafialnej pisemne wezwanie do usunięcia karpy korzeniowej oraz formalne zgłoszenie szkody z wnioskiem o wskazanie ubezpieczyciela i numeru polisy OC parafii celem wszczęcia procedury likwidacyjnej. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208
Elżbieta Walczak
:
Dzień dobry, w przypadku cmentarza parafialnego za tego typu szkody odpowiada zarządca cmentarza, którym zazwyczaj jest proboszcz danej parafii lub wyznaczona przez niego administracja. R. pr. Elżbieta Walczak
Adrian Gajzler
:
Szanowna Pani, w opisanej sytuacji trzeba rozdzielić dwie kwestie: usunięcie pozostałości przewróconego drzewa oraz odpowiedzialność za uszkodzony pomnik. Jeżeli drzewo rosło na terenie cmentarza parafialnego, to co do zasady uprzątnięcie drzewa, w tym pozostałego pnia i niebezpiecznej karpy, należy do zarządcy cmentarza, a nie do rodziny opiekującej się grobem. W przypadku cmentarza wyznaniowego obowiązek utrzymania i zarządzania cmentarzem spoczywa na właściwym związku wyznaniowym; w praktyce należy więc w pierwszej kolejności zwrócić się do parafii administrującej konkretnym cmentarzem. W regulaminach cmentarzy parafialnych spotyka się również wyraźne wskazanie, że drzewostan stanowi element cmentarza i nie może być samowolnie usuwany przez osoby opiekujące się grobami. Inaczej wygląda kwestia kosztów naprawy pomnika. Sam fakt, że drzewo z cmentarza przewróciło się na nagrobek, nie oznacza jeszcze automatycznej odpowiedzialności parafii. Zasadniczo odpowiedzialność zarządcy opiera się tutaj na zasadzie winy. Jeżeli drzewo było chore, spróchniałe, niestabilne albo wcześniej dawało oznaki zagrożenia, a zarządca mimo tego nie przeprowadził odpowiednich przeglądów, pielęgnacji lub wycinki, mogą istnieć podstawy do żądania pokrycia kosztów naprawy nagrobka. W orzecznictwie zdarzały się przypadki przypisania parafii odpowiedzialności właśnie z powodu zaniedbań dotyczących stanu drzewa. Jeżeli natomiast drzewo było zdrowe i prawidłowo utrzymywane, a zostało wyrwane wyłącznie wskutek wyjątkowo silnej wichury, parafia może bronić się tym, że szkoda nastąpiła wskutek działania sił natury i nie wynikała z jej zaniedbania. Rzecznik Finansowy zwraca uwagę dokładnie na to rozróżnienie. Na Pani miejscu na razie nie zlecałbym naprawy pomnika ani samodzielnego usuwania karpy. Najpierw zrobiłbym dokładną dokumentację fotograficzną: całego drzewa i karpy, korzeni, miejsca przełamania lub wyrwania oraz wszystkich uszkodzeń nagrobka. Następnie pisemnie zgłosiłbym szkodę parafii i poprosił o informację, kiedy pozostałości drzewa zostaną usunięte oraz czy parafia posiada ubezpieczenie OC i do jakiego ubezpieczyciela należy zgłosić szkodę. Warto również uzyskać wycenę naprawy pomnika od zakładu kamieniarskiego. Jeżeli ubezpieczyciel albo parafia odmówią pokrycia kosztów, wtedy istotne będzie z jakiego powodu odmówiono oraz co wiadomo o stanie drzewa przed wichurą. Dopiero na tej podstawie można ocenić, czy są realne podstawy do dochodzenia odszkodowania. Jeżeli będzie Pani zainteresowana, zapraszam do kontaktu. Po zapoznaniu się ze zdjęciami, odpowiedzią parafii i ewentualną decyzją ubezpieczyciela będzie można ocenić, czy istnieją podstawy do skierowania formalnego roszczenia o pokrycie kosztów naprawy pomnika. PS. Jeżeli jest Pani usatysfakcjonowana udzieloną odpowiedzią oraz dotychczasowym wsparciem, będę bardzo wdzięczny za pozostawienie krótkiego komentarza na SpecPrawniku oraz w wizytówce Google (link do wizytówki: Google). Zajmuje to dosłownie kilka minut, a dla nas – prawników – ma ogromne znaczenie i realnie pozwala docierać z pomocą do kolejnych osób potrzebujących wsparcia prawnego. Z góry dziękuję. Adwokat Adrian Gajzler
Wysłano: 22 sierpnia 2026
Odpowiedzi: 2
Dzień dobry, Mam pytanie w temacie uszkodzenia wjazdu na działkę. Betoniarka dowożąca beton pod fundament z pobliskiej budowy (około 200-300 m, st…
Tomasz R. Weigt
:
Dzień dobry. 1. Odpowiedzialność za uszkodzenie wjazdu ponosi kierujący pojazdem oraz posiadacz betoniarki na zasadzie ryzyka za szkodę wyrządzoną ruchem mechanicznego środka komunikacji (art. 436 § 1 w zw. z art. 435 Kodeksu cywilnego). Inwestor oraz kierownik budowy co do zasady nie odpowiadają za delikty popełnione przez odrębnego przewoźnika dostarczającego materiały. Szkoda wyrządzona podczas manewru nawracania podlega likwidacji z obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, którym objęta jest dana betoniarka. 2. Należy w tej sytuacji podjąć działania dwutorowo. W pierwszej kolejności konieczne jest zgłoszenie sprawy na Policję. Uszkodzenie mienia i oddalenie się kierowcy z miejsca zdarzenia stanowi podstawę do wszczęcia czynności wyjaśniających w sprawie o wykroczenie (art. 86 lub art. 98 Kodeksu wykroczeń). Funkcjonariusze formalnie zabezpieczą zeznania świadków, wykonane zdjęcia oraz urzędowo ustalą tożsamość kierowcy i numery rejestracyjne pojazdu. Sporządzona przez Policję notatka urzędowa stanowić będzie natomiast kluczowy dowód winy i przebiegu zdarzenia w postępowaniu odszkodowawczym. 3. Równolegle należy skierować do podmiotu realizującego dostawę betonu (właściciela pojazdu / betoniarni) pisemne wezwanie do wskazania numeru rejestracyjnego betoniarki wykonującej kurs o danej godzinie oraz numeru jej polisy OC. Posiadając numer rejestracyjny, właściwego ubezpieczyciela można ustalić nieodpłatnie w bazie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG). Zgłoszenia szkody z żądaniem pokrycia kosztów odtworzenia zniszczonego asfaltu (na podstawie kosztorysu lub faktury za naprawę) dokonać można bezpośrednio do ubezpieczyciela OC pojazdu sprawcy. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208
Adrian Gajzler
:
Szanowni Państwo, z opisu wynika, że ma Pan podstawy do dochodzenia naprawienia szkody. Jeżeli betoniarka podczas manewru nawracania uszkodziła asfalt na Pana wjeździe, jest to szkoda w mieniu wyrządzona w związku z ruchem pojazdu. Co do zasady tego rodzaju szkoda może być pokryta z obowiązkowego OC pojazdu, którym została wyrządzona. W pierwszej kolejności zabezpieczyłbym wszystkie dowody: zdjęcia uszkodzenia, zdjęcia betoniarki wraz z numerem rejestracyjnym i oznaczeniem przedsiębiorstwa, datę i godzinę zdarzenia oraz dane sąsiadów, którzy widzieli sytuację. Warto również zachować korespondencję z inwestorem i kierownikiem budowy. Jeżeli istnieje monitoring obejmujący miejsce zdarzenia, dobrze możliwie szybko zabezpieczyć nagranie. Nie koncentrowałbym się na razie na inwestorze czy kierowniku budowy. Skoro bezpośrednią przyczyną szkody było zachowanie kierowcy betoniarki, zacząłbym od ustalenia przedsiębiorstwa będącego właścicielem/posiadaczem pojazdu i jego ubezpieczyciela OC. Do przedsiębiorstwa można skierować pisemne zgłoszenie szkody z żądaniem podania danych polisy OC, a następnie zgłosić roszczenie bezpośrednio ubezpieczycielowi. Zgłoszenie sprawy Policji również można rozważyć, zwłaszcza że kierowca odjechał, nie pozostawiając danych, a obecnie nie ma Pan jego oświadczenia potwierdzającego przebieg zdarzenia. Policja sama wskazuje, że jej udział jest szczególnie przydatny, gdy sprawca nie przyznaje się do spowodowania zdarzenia albo odjeżdża z miejsca. Nie traktowałbym jednak Policji jako sposobu na uzyskanie odszkodowania – roszczenie o naprawienie wjazdu jest przede wszystkim kwestią cywilną i ubezpieczeniową. Na Pana miejscu zrobiłbym więc dwie rzeczy równolegle: zabezpieczył dowody i pisemnie zgłosił szkodę przedsiębiorstwu, do którego należała betoniarka, żądając wskazania ubezpieczyciela oraz numeru polisy OC. Jeżeli przedsiębiorstwo będzie uchylało się od odpowiedzialności albo kwestionowało przebieg zdarzenia, wtedy można podejmować dalsze kroki. Jeżeli będzie Pan zainteresowany, zapraszam do kontaktu. Po zapoznaniu się ze zdjęciami, informacjami dotyczącymi pojazdu oraz dotychczasową korespondencją można ustalić właściwego adresata roszczenia i przygotować wezwanie do naprawienia szkody. PS. Jeżeli są Państwo usatysfakcjonowani udzieloną odpowiedzią oraz dotychczasowym wsparciem, będę bardzo wdzięczny za pozostawienie krótkiego komentarza na SpecPrawniku oraz w wizytówce Google (link do wizytówki: Google). Zajmuje to dosłownie kilka minut, a dla nas – prawników – ma ogromne znaczenie i realnie pozwala docierać z pomocą do kolejnych osób potrzebujących wsparcia prawnego. Z góry dziękuję. Adwokat Adrian Gajzler
Wysłano: 22 sierpnia 2026
Odpowiedzi: 1
Czy muszę zgłaszać do skarbówki tqkie wpływy. Moja mama przelewa co jakiś czas 100-200zl na konto corki z dopiskiem od babci Krysi ( wysyła wnuczkom…
Tomasz R. Weigt
:
Dzień dobry. 1. Darowizny pieniężne od babci na rzecz wnuczki kwalifikowane są do I grupy podatkowej (art. 14 ust. 3 pkt 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn). Zgodnie z obowiązującymi przepisami kwota wolna od podatku dla I grupy wynosi 36 120 zł od jednej osoby w okresie 5 lat. Jeżeli łączna suma wszystkich wpłat od babci w ciągu 5 lat nie przekracza tej kwoty, darowizna jest całkowicie zwolniona z opodatkowania i nie wymaga zgłoszenia do Urzędu Skarbowego. 2. Wysyłanie środków z rachunku bankowego obcej osoby (znajomej) stwarza jednak potencjalne ryzyko dowodowe w przypadku czynności sprawdzających urzędu skarbowego. Z perspektywy historii rachunku wpłata pochodzi od osoby trzeciej (zaliczanej do III grupy podatkowej, gdzie limit wolny od podatku wynosi 5 733 zł). Wpis w tytule przelewu „od babci Krysi” stanowi jednak ważny dowód, że właścicielka konta pełniła wyłącznie rolę pośrednika, a rzeczywiste przysporzenie majątkowe pochodziło ze środków babci. 3. W celu zabezpieczenia się przed ewentualnymi wątpliwościami organu podatkowego warto dysponować pisemnym oświadczeniem babci oraz jej znajomej, potwierdzającym, że kwoty te były przekazywane znajomej w gotówce przez babcię wyłącznie w celu ich technicznego przesłania wnuczce. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208
Wysłano: 22 sierpnia 2026
Odpowiedzi: 1
Witam był wczoraj u mnie dzielnicowy zostałam wrobiona w coś nawed nie wiem w co
Elżbieta Walczak
:
Dzień dobry, istotne jest pilne ustalenie, o jakie konkretnie zarzuty lub okoliczności chodzi i kto jest zgłaszającym. Bez tej wiedzy trudno podjąć skuteczną obronę. Proszę nie składać żadnych wyjaśnień bez wcześniejszej konsultacji prawnej. Pani prawa są teraz najważniejsze. R. pr. Elżbieta Walczak
Wysłano: 21 sierpnia 2026
Odpowiedzi: 2
Zlecenie sporządzenia wezwania do zapłaty / pozwu z art. 471 k.c. przeciwko firmie fotowoltaicznej o utraconą dotację 28 000 zł.
Tomasz R. Weigt
:
Dzień dobry. Zapraszam do kontaktu na adres e-mail kancelarii - weigt@post.pl. Zapoznam się z dokumentacją sprawy i przedstawię Państwu wycenę usługi. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208
Adrian Gajzler
:
Szanowni Państwo, w opisanej sprawie w pierwszej kolejności zapraszam na konsultację połączoną z analizą dokumentacji, której celem będzie ocena zasadności oraz szans dochodzenia od firmy fotowoltaicznej kwoty 28.000 zł tytułem utraconej dotacji. Przy roszczeniu opartym na art. 471 k.c. konieczne jest ustalenie przede wszystkim, jakie dokładnie obowiązki przyjęła na siebie firma fotowoltaiczna, czy doszło do ich niewykonania lub nienależytego wykonania oraz czy istnieje możliwy do wykazania związek pomiędzy działaniem lub zaniechaniem wykonawcy a utratą dotacji. Istotne będzie również ustalenie, czy przy prawidłowym wykonaniu zobowiązania dotacja w wysokości 28.000 zł zostałaby rzeczywiście uzyskana. Dlatego przed sporządzeniem wezwania do zapłaty, a tym bardziej pozwu, należy najpierw ocenić materiał dowodowy i realne szanse powodzenia takiego roszczenia. Do analizy potrzebna będzie przede wszystkim umowa z wykonawcą, korespondencja z firmą, dokumentacja dotycząca programu dotacyjnego oraz dokumenty wskazujące na przyczynę utraty dofinansowania. Na konsultacji, po wcześniejszym zapoznaniu się z dokumentami, będę mógł ocenić, czy istnieją wystarczające podstawy do dochodzenia kwoty 28.000 zł oraz czy rekomenduję skierowanie w pierwszej kolejności wezwania do zapłaty, a następnie – w przypadku odmowy zapłaty – sprawy na drogę sądową. Koszt i zakres dalszych działań, w tym przygotowania wezwania do zapłaty lub pozwu, będzie można określić dopiero po przeprowadzeniu tej analizy, ponieważ będzie on zależał od stanu dokumentacji oraz nakładu pracy potrzebnego do przygotowania sprawy. Zapraszam zatem na konsultację, przed jej terminem trzeba będzie jednak przesłać całość posiadanej dokumentacji, tak abym mógł się z nią wcześniej zapoznać. PS. Jeżeli są Państwo usatysfakcjonowani udzieloną odpowiedzią oraz dotychczasowym wsparciem, będę bardzo wdzięczny za pozostawienie krótkiego komentarza na SpecPrawniku oraz w wizytówce Google (link do wizytówki: Google). Zajmuje to dosłownie kilka minut, a dla nas – prawników – ma ogromne znaczenie i realnie pozwala docierać z pomocą do kolejnych osób potrzebujących wsparcia prawnego. Z góry dziękuję. Adwokat Adrian Gajzler
Wysłano: 20 sierpnia 2026
Odpowiedzi: 1
Dzień dobry, Co można zrobić w sytuacji, gdy była partnerka mojego narzeczonego średnio co 2 lata składa pozwy o podwyższenie alimentów? Na początku…
Elżbieta Walczak
:
Dzień dobry, brak doręczenia pisma i informacja o komorniku są niepokojące – należy pilnie sprawdzić, czy toczy się postępowanie - można zadzwonić do właściwego sądu rejonowego i podać swoje dane, pracownik sądu sprawdzi czy cokolwiek się toczy. Narzeczony ma podstawy do złożenia pozwu o obniżenie alimentów. Kluczowe będzie wykazanie pogorszenia jego sytuacji finansowej oraz polepszenia sytuacji matki dziecka, zgodnie z rzeczywistymi potrzebami dziecka. R. pr. Elżbieta Walczak
Wysłano: 20 sierpnia 2026
Odpowiedzi: 2
Niedawno kupiliśmy z narzeczonym dom z 2005 roku. Po zakupie wyszło kilka niezgodności. Właścicielka kilkukrotnie zapewniała o działającej rekuperacj…
Elżbieta Walczak
:
Dzień dobry, tak, opisane niezgodności – brak rekuperacji mimo zapewnień, wkłady kominkowe niezgodne z Ecodesign oraz usterka rozprowadzenia ciepła i wynikająca pleśń – stanowią wady fizyczne domu. Macie Państwo solidne podstawy do dochodzenia roszczeń z tytułu rękojmi. Możliwe jest żądanie obniżenia ceny sprzedaży, odpowiadającego wartości tych wad lub kosztom ich usunięcia. Dobrze by było zasięgnąć wcześniej porady jakiegoś specjalisty, który by wycenił ile to wszystko mogłoby kosztować, aby realnie ocenić wartość Państwa roszczenia. R. pr. Elżbieta Walczak
Adrian Gajzler
:
Szanowni Państwo, tak – z przedstawionego opisu wynika, że istnieją podstawy, aby poważnie rozważyć roszczenia z tytułu rękojmi, natomiast przed określeniem konkretnej kwoty należałoby przeanalizować umowę sprzedaży i materiał dotyczący stanu domu. Najbardziej istotny wydaje mi się wątek rekuperacji. Jeżeli przed zakupem właścicielka kilkukrotnie zapewniała Państwa, że dom posiada działającą rekuperację, a po zakupie okazało się, że instalacji w ogóle nie ma, może to stanowić wadę w rozumieniu przepisów o rękojmi. Kodeks cywilny wprost wskazuje bowiem, że wada występuje m.in. wtedy, gdy rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego. Drugi istotny problem dotyczy ogrzewania domu. Tutaj zachowałbym większą ostrożność z przesądzeniem, że w kominkach „nie można legalnie palić”. Zależy to m.in. od lokalizacji nieruchomości i obowiązującej na danym terenie uchwały antysmogowej – regulacje dotyczące eksploatacji starszych kominków różnią się regionalnie. Jeżeli jednak sprzedający przedstawiał kominki jako funkcjonujące źródło ogrzewania całego domu, a po zakupie okaże się, że zgodne z prawem korzystanie z nich nie jest możliwe albo instalacja rozprowadzająca ciepło była niesprawna, również może to mieć znaczenie dla odpowiedzialności sprzedającego. Pleśń w łazience i sypialni potraktowałbym jako kolejny element wymagający sprawdzenia, zwłaszcza jeżeli jej występowanie jest następstwem istniejącej już wcześniej niesprawności instalacji grzewczej. Warto przed jej usunięciem dokładnie udokumentować jej występowanie na zdjęciach. W przypadku nieruchomości odpowiedzialność z tytułu rękojmi obejmuje co do zasady wady stwierdzone przed upływem 5 lat od wydania nieruchomości. W zależności od ustaleń jednym z możliwych roszczeń może być obniżenie ceny, przy czym jego wysokości nie ustala się automatycznie jako sumy kosztów wszystkich napraw – przepisy wiążą ją z różnicą pomiędzy wartością nieruchomości bez wad a jej wartością z istniejącymi wadami. Na Państwa miejscu nie rozpoczynałbym jeszcze większych prac naprawczych bez zabezpieczenia dowodów. Warto zachować ogłoszenie sprzedaży, wiadomości ze sprzedającą, dokumentację przekazaną przy sprzedaży, zdjęcia i nagrania, a także zebrać dowody dotyczące zapewnień o rekuperacji i sposobie ogrzewania domu. Jeżeli będą Państwo zainteresowani, zapraszam na konsultację połączoną z analizą dokumentacji. Przed spotkaniem przeanalizuję umowę sprzedaży, ogłoszenie, korespondencję ze sprzedającą i pozostałe materiały. Na konsultacji będziemy mogli ocenić, które z opisanych problemów rzeczywiście stanowią wady objęte odpowiedzialnością sprzedającego, jakie roszczenia mogą Państwu przysługiwać i w jaki sposób najlepiej je zgłosić. PS. Jeżeli są Państwo usatysfakcjonowani udzieloną odpowiedzią oraz dotychczasowym wsparciem, będę bardzo wdzięczny za pozostawienie krótkiego komentarza na SpecPrawniku oraz w wizytówce Google (link do wizytówki: Google). Zajmuje to dosłownie kilka minut, a dla nas – prawników – ma ogromne znaczenie i realnie pozwala docierać z pomocą do kolejnych osób potrzebujących wsparcia prawnego. Z góry dziękuję. Adwokat Adrian Gajzler
Wysłano: 19 sierpnia 2026
Odpowiedzi: 1
Witam. Mam 58 lat. Mój zakład pracy zostanie zamknięty za 2 m-ce. Mój pracodawca posiada druga placówkę 40 km od mojego miejsca zamieszkania.Nie mam …
Adrian Gajzler
:
Szanowni Państwo, w tej sytuacji nie podpisywałbym od razu pisma o przeniesieniu do drugiej placówki, dopóki nie zostanie sprawdzone, co dokładnie pracodawca proponuje i jakie miejsce pracy jest obecnie wpisane w umowie. Jeżeli w umowie ma Pan/Pani wskazaną konkretną miejscowość lub zamykaną placówkę jako miejsce pracy, trwałe przeniesienie do placówki oddalonej o 40 km co do zasady wymaga albo Pana/Pani zgody (porozumienia zmieniającego), albo wypowiedzenia zmieniającego. Pracodawca nie może po prostu jednostronnym poleceniem trwale zmienić miejsca pracy określonego w umowie. Bardzo istotny jest również wiek. Samo ukończenie 58 lat nie pozwala jeszcze przesądzić, czy działa ochrona przedemerytalna, ponieważ zależy to m.in. od płci, wieku emerytalnego i spełnienia warunku dotyczącego okresu zatrudnienia. Jeżeli jednak pracownikowi brakuje nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego i spełnione są pozostałe przesłanki, co do zasady korzysta on ze szczególnej ochrony przed wypowiedzeniem. Trzeba też rozróżnić likwidację jednej placówki od likwidacji całego pracodawcy. To nie jest to samo. Wyłączenie ochrony przedemerytalnej przewidziane w art. 41¹ Kodeksu pracy dotyczy likwidacji pracodawcy, a nie automatycznie zamknięcia jednego z jego zakładów czy oddziałów, gdy pracodawca nadal prowadzi działalność w innej placówce. Dlatego przed podpisaniem dokumentu warto sprawdzić przede wszystkim umowę o pracę, treść otrzymanego pisma, staż pracy oraz dokładny charakter planowanej likwidacji. Podpisanie porozumienia może oznaczać dobrowolną zgodę na nowe miejsce pracy i później znacznie utrudnić kwestionowanie tej zmiany. Jeżeli będzie Pan/Pani zainteresowany/a, zapraszam do kontaktu. Po zobaczeniu umowy oraz pisma dotyczącego przeniesienia można konkretnie ocenić, czy trzeba je podpisywać, jakie będą skutki odmowy oraz czy w tej sytuacji przysługuje ochrona przed rozwiązaniem stosunku pracy. PS. Jeżeli są Państwo usatysfakcjonowani udzieloną odpowiedzią oraz dotychczasowym wsparciem, będę bardzo wdzięczny za pozostawienie krótkiego komentarza na SpecPrawniku oraz w wizytówce Google (link do wizytówki: Google). Zajmuje to dosłownie kilka minut, a dla nas – prawników – ma ogromne znaczenie i realnie pozwala docierać z pomocą do kolejnych osób potrzebujących wsparcia prawnego. Z góry dziękuję. Adwokat Adrian Gajzler
Twoja przeglądarka nie wspiera lub wyłączono uruchamiania skryptów