Pytanie z dnia 11 sierpnia 2021
Dzień dobry,
moja babcia mieszka ze swoimi synami. Obaj nadużywają alkoholu, jeden z nich leczy się psychiatrycznie. Dodam, że babcia jest schorowana i nie może samodzielnie chodzić.
Obaj są wobec niej agresywni i używają przemocy słownej jak i fizycznej. W domu często urządzają całonocne libacje alkoholowe. Jedzenie, które przywiezie babci rodzina ( moja mama lub ciocia), wyrzucają lub sami zjadają. Przy ostatniej wizycie, lekarz stwierdził że babcia jest zagłodzona. Mama wielokrotnie chciała zabrać babcię do siebie do domu, żeby się nią zaopiekować. Babcia jednak zapiera się i odmawia. Trzeba by było jedynie zabrać ją siłą. Babcia jest zastraszona i boi się powiedzieć o wszystkim policji. Jeden z wujków zagroził, że jeżeli gdziekolwiek pójdzie, to się powiesi. Razem z siostrą interweniowałyśmy w opiece społecznej, ponieważ opieką miała nadzorować babcie i wójków. MOPS jednak nie ma sobie nic do zarzucenia i nadal wcale do babci nie zagląda. Został również złożony wniosek o wysłanie ich na przymusowe leczenie. Sprawa niestety się ciągnie od listopada zeszłego roku i ciągle otrzymuje informację, że mam czekać. Obawiam się jednak, że babcię wykończą do momentu zakończenia sprawy. Co mogę jeszcze zrobić w tej sytuacji? Lub do kogo zwrócić się o pomoc?
Agnieszka Kwapień Adwokat (Od 2010)
Kancelaria Adwokacka Adwokat Agnieszka Kwapień
Tadeusza Kościuszki 56/2, 40-047 Katowice
Dzień dobry Pani/Panu, Jeżeli Pani/Pan wie lepiej niż babcia, co jest jej potrzebne i że bezpieczniej byłoby zabrać babcię z jej domu, to jedynym rozwiązaniem jest zabrać babcię - nawet wbrew jej woli - z domu. Niestety ani policja, ani sąd, ani MOPS nie podejmą działań bez skargi osoby zainteresowanej. Pozdrawiam, adwokat Agnieszka Kwapień tel. 728 382 525 e-mail: poczta@adwokat-katowice.com.pl
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.