odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu
Pytanie z dnia 06 marca 2019
Witam.
Mam 21 lat. Piszę w sprawie odszkodowań za utratę zdrowia i możliwośći normalnego funkcjonowania. Zaczęłam chcorować na zaburzenia psychiczne w w marcu 2014 roku, kiedy kończyłam gimnazjum. Nie było to byle jakie zaburzenie, bo przez to nie mogłam się normalnie uczyć i funkcjonować, tak jak do tamtej pory. Miałam trudności w podejmowaniu decyzji. Były w tym czasie wizyty u lekarza rodzinnego, psychologa i jedna u psychiatry, jednak psychiatra wypisała leki nieodpowiednie, bo na wizycie mówiła za mnie matka. Potem matka znowu zawiozła mnie do psychiatry jak nie chciałam brać tych leków, jednak psychiatra nie próbowała ze mną rozmawiać, tylko odsyłała moją matkę do psychoterapeuty, aby tam mnie zawiozła. Matka nie chciała mnie zawieźć do innego lekarza, choć też ją o to prosiłam. Objawy się cały czas nasilały. Te leki były na depresję, które jako pierwsze zostały wypisane, jednak nie miałam depresji, tylko taki natłok myśli i trochę też coś związanego z lękami, nerwicą i niepewnością i omamami. W takim stanie bez leczenia poszłam do liceum, i po pół roku objawy się tak nasiliły, że doszło do zmian w mózgu, co obecnie widać po mojej twarzy. Tego się już nie da naprawić. Wtedy też jako ostateczność wzięłam ten lek co były wypisane ierwsze- Zotral, bo czułam jakbym umierała, zaczęło mi jakby ściskać coś w mózgu, i po tym leku kompletnie nic nie czułam w swoim organizmie. Rodzice nie zadzwonili na pogotowie w nocy, tylko do rana czekali i dopiero rano mnie zawieźli do tej samej psychiatry. Wtedy już wypisała leki asertin, sypramol i hidroxizine. To przez pierwszy miesiąc a potem w kolejnych miesiącach już tylko asertin. Na tych lekach praktycznie ciągle spałam, chodziłam do szkoły, ale zaraz po powrocie od razu szłam spać, wszystko mnie też bolało przez pierwsze miesiące. Byłam w szkole z internatem. Chciałam ją zmienić, na inna bo mi nie odpowiadało chodzenie do tamtej szkoły, ale na siłe rodzice mnie w niej zostawili. Po tych lekach byłam otepiona i nie magłam nic normalnie się nauczyć. Po roku leczenia przerwano mi je i nadal nie chcałam chodzić do tej szkoły, to następne leki - fluoksetyna. Najgorsze co mogło być bo jeszcze bardziej otępiało i tylko spanie po tym - totalnie mnie wycofało z życia. Po roku zmieniono mi na cital. Szkołę skończyłam, ale nie tak jak powinnam. Do czasu gdy rozwinęła się choroba dobrze się uczyłam i otrzymaywałam za to stypedium. Opóźnienie leczenia uniemożliwiło mi normalne uczenie się przez co nie miałam szansy na stypedium przez całe liceum. Czy mogę wnieść wniosek o odszkodowanie lub zadośćuczynienie przeciwko matce? To ona postawiła mnie w takiej sytuacji, bo zignorowała moją chorobę. A przez tak zaistniałą sytuację nie miałam szansy na stypedium naukowe w szkole średniej. Mogę również wykonać dodatkowe badania np. rezonas magnetyczny dla oceny obecnego stanu mojego mózgu. Mam trwały uszczerbek na zdrowiu, którego już nie zmienię, moją zmienioną twarz spowodowaną zmianami w mózgu przez nieleczenie w odpowiednim czasie. Czy takie roszczenie może zostać pozytywnie rozpatrzone i czy mam szansę na zadośćuczynienie?
Katarzyna Hankiewicz-Jackowska Radca prawny
Kancelaria Radcy Prawnego KHJ Katarzyna Hankiewicz-Jackowska
Legnicka 52 lok. 503, 54-204 Wrocław
Dobry wieczór., Szanowana Pani, Zawsze Pani może. choć w opisanym przez Panią stanie faktycznym nie rokuje Pani szans powodzenia. W razie wątpliwości proszę o kontakt Pozdrawiam radca prawny Katarzyna Hankiewicz- Jackowska
Podziękowałeś prawnikowi
Chcę dodać odpowiedź
Jeśli jesteś prawnikiem
zaloguj się by odpowiedzieć temu
klientowi
Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem
poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.